Parking przed sklepem osiedlowym, a konkretnie wejście z parkingu na chodnik. Matka z wózkiem może przefrunąć górą (oczywiście pod warunkiem posiadania uprawnień pilota wózka dziecięcego)
poniedziałek, 19 grudnia 2011
221
Karwia, sierpień tego roku (tak, archiwalne trochę, zdjęcia zaginęły w boju podczas przeprowadzki z jednego telefonu na drugi)
piątek, 16 grudnia 2011
220a
Wkurzona Beata podesłała zdjęcia zrobione w Warszawie. Jak widać, parkujący inaczej są wszędzie.
tutaj część pierwsza, powyżej - część druga (zdjęcia na jedno podejście nie wchodzą)
Witam,
Oto kilka fotek mówiących o niereformowalnym kierowcy.
Pierwsze kilka sztuk z 07.10.2011 (to chyba zaraźliwe, bo mamy tam po sąsiedzku dwa samochody zajmujące po dwa miejsca parkingowe), drugie dwa zdjęcia są z 20.10.2011 (ten sam samochód).
Dlaczego dopiero teraz przesyłam? Bo ten człowiek nadal z upodobaniem parkuje swojego bolida ukosem, dzisiaj też!, a na parkingu nadal brakuje miejsc, które zajmuje nie tylko to konkretne auto, ale też samochody okolicznych ekip remontowych… No i przelała się czara goryczy (hm, jak-by-to-powiedzieć…).
Miejsce zdarzenia – Warszawa – Kabaty
Zdjęcia z telefonu.
Pozdrawiam,
---
Wkurzona Beata M.
czwartek, 1 grudnia 2011
218
ja wiem, duży. wieeem, podwyższony, bo w końcu to SUV, a skoro SUV - to co, on nie wjedzie na wysoki krawężnik...?.
litości... pół parkingu wolne.
kartek przy sobie akurat nie miała K.
litości... pół parkingu wolne.
kartek przy sobie akurat nie miała K.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









